niedziela, 13 maja 2012

"... umrzeć, usnąć, nic więcej,
     snem tym wyrazić,
     że minął ból serca,
     a z nim niezliczone troski,
     które są świata dziedzictwem...
     Kres taki...
     błogosławieństwem byłby..."


nie ma nikogo...
nie ma przytulenia
kiedy dusza potrzebuje ciepła...

czuję się jak
zepsuty miś bez oka
za fotelem
porzucony trabant
bo są nowsze samochody
które nie smrodzą
i nie trzaskają drzwiami...

ten ból w środku...
ciągle eksploduje
pali jak lawa
a to tylko...
myśli
uciekają siklawą łez
z duszy...
brak miłości
samotnością
zagłuszam jęk...
stłamszonej dłoni...
głośną muzyką...
wyrywam serce
żeby już nie bolało...

...traktat o cierpieniu...

 i tak nie przeczytasz
albo zrozumiesz jak chcesz...

to cię wcale nie obchodzi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz