piątek, 11 maja 2012

Za oknem maj… a jak maj, to miłość… to za bardzo skomplikowane...

Jest to jednym z tych pojęć, które wszyscy rozumiemy, ale czy ktoś zna definicję?

Może dlatego w sanskrycie istniało 96 określeń kochania, a w starożytnej Persji osiem…

Dla oswojenia mojego milczenia zacząłem czytać Nowy Testament... kiedyś czytałem... dzisiaj bylem zbyt buntowniczy i zbyt dużo emocji we mnie...

Jednak sięgnąłem... był niedaleko...
Wyciszam się...

Sięgam też po starożytnych filozofów...

Piękną historię opisuje Platon.

Na początku ludzie byli istotami o dwóch twarzach, czterech rękach, czterech nogach. Dysponowali tak wielką siłą, że zagrażali bogom. Zeus szukał sposobu, aby zmniejszyć niebezpieczeństwo, nie niszcząc rodzaju ludzkiego. W końcu wpadł na pomysł, aby przeciąć ludzi na pół i w ten sposób ich osłabić. Od tej pory połówki szukają się, a gdy uda im się odnaleźć, doświadczają pełni, bliskości i spełnienia.

Czy to właśnie jest miłość?

Czy miłość to uczucie jedności i pełni?

Jolanda Jacobi, uczennica Junga – pisała, że to co czujemy do drugiego człowieka, to w przeważającej części zapętlenia psychiczne okraszone ładunkiem emocjonalnym. Uważa, że cały ten zestaw przywykliśmy kojarzyć i nazywać miłością….

…. nie brzmi to zbyt romantycznie…

człowiek chciałby wykrzyczeć z siebie wszystkie te emocje, w kółko powtarzać kocham i kocham... wciąż być blisko i wpatrywać się w obiekt miłości...

Żeby znów się odnaleźć, żeby odrzucić (a przynajmniej starać się odrzucić) te wszystkie emocje i dojść do czystego uczucia postanowiłem milczeć, malować i milczeć...

Wydawałoby się koszmar…

A jednak coś jest na rzeczy, medytacja w ciszy nad zapętleniami psychicznymi pozwala na widzenie głębsze i wyraźniejsze drugiego człowieka. Wyjście poza iluzje, złudzenia, wyobrażenia. I gdy wtedy pojawia się miłość, to jest to coś naprawdę wyjątkowego, niepowtarzalnego, autentycznego. Uczucie czyste, wolne od zbędnego obciążenia….

...tylko pytanie czy jest to takie prosto jak o tym napisać...

Bo w naszych fascynacjach i zakochaniach siedzi naprawdę dużo...

 Projekcje, mity relacyjne, powtarzane schematy i wzorce rodzinne, przeniesienia, zaśnienia, strach, minione zdrady, nieudane miłości...

To wszystko jest bardzo trudne, ale bardzo chcę się zbliżyć się do prawdziwego, czystego uczucia... mam nadzieję że nie będę zawiedziony...

Za chwilę minie pierwsze 24 godziny milczenia...

Dziwnie i tęskno...

...trochę łzawo...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz