śnił mi się
dom...
cichy ciepły
wyrażał wszystko
nie wyrażały nic
zabijał mnie
pustką
brakiem życia...
i nagle
usta
jasne
ciepłe
pieściły słowami
mówiły o nim
wypełniły przestrzeń oczu
wyszły
spytałem czemu
mądre usta
powiedziały
nie były gotowe
do rozmowy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz