piątek, 11 maja 2012


śnił mi się
dom...
cichy
ciepły
wyrażał wszystko
nie wyrażały nic
zabijał mnie
pustką
brakiem życia...
 
i nagle
usta
jasne
ciepłe
pieściły słowami
mówiły o nim

wypełniły przestrzeń oczu
wyszły
spytałem czemu
mądre usta
powiedziały
nie były gotowe
do rozmowy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz